... a Młoda gada, gada, gada...
Wpisy otagowane „rozmowy matki i córki”
-Miśka, jak czeszemy?
-dwa warkocze mamusiu! - przyp.red: francuskie warkocze
-a dlaczego tak? - pytam zaciekawiona, bo dość często pada taka odpowiedź.
-bo takich nikt w przedszkolu nie ma, tylko ty mnie tak czeszesz!
no czeszę. i coraz szybciej i równiej mi to wychodzi ;)
kiedyś, jak córkę próbowaliśmy przekonać do rezygnacji z pieluch nocnych, obiecaliśmy zakup jakiejś zabawki. nie podziałało.
niedawno jednak córka została odpieluszona nocnie, i stwierdziliśmy, że za każdą niezużytą pieluchę (i suche łóżko) w śwince skarbonce będzie lądowała gratyfikacja, a potem wspólnie za te pieniądze kupimy jej jakąś grę, ale że tylko raz, na początek. no i - codziennie dokarmiamy świnkę ;)
tymczasem dzisiaj w sklepie byłyśmy (musiałam kupić jakieś drobiazgi papiernicze). pomijam to, jak Młodej się zaświeciły oczy na widok farb, bloków, kredek, mazaków, i innych (a w domu ma całkiem niezłą kolekcję ;)), ważniejszy był tekst:
- mamusia, a ja już nie używam pampersów - rzekła ni stąd ni zowąd Dziewczynka.
- no, i co w tej kwestii..? - odparłam, zajęta mocno znalezieniem zeszytu z jakąś względnie normalną okładką.
- wiesz, może kupimy jakąś zabawkę dla mnie..? - zapytała, zawieszając na końcu zdania głos.
- .... - opadła mi szczęka.
- ale teraz to wodę musimy, bo pić mi się chce. - Dziewczynka mnie uratowała z opresji.
poszłyśmy po wodę, a w drodze do kasy przeszłyśmy przez stoisko z zabawkami, tuż po tym, jak powiedziałam Dziewczynce, że w tym akurat sklepie wybór jest kiepski.
- nooo, rzeczywiście. - Dziewczynka rozejrzała się po półkach. - nic tu dla mnie nie ma. musimy pojechać do jakiegoś innego sklepu!
kurtyna.
- mamusia, a co to jest? - pyta dziewczynka podnosząc szklane naczynie - mase.. maseł... masełniczka?
- tak, córcia - odpowiadam. - tu wkładamy kostkę masła - i w tym samym momencie zgrabnym ruchem rozpakowałam masło, i wrzuciłam do wspomnianej wyżej maselniczki.
- mamusia, to nie jest kostka masła! - zaprotestowała tymczasem Dziewczynka.
- nie? - zdziwiona zapytałam. - to co to jest, jak nie kostka?
- mamusia, no jak to co. prostokąt to jest. prostokąt masła!
Młoda bawi się w pieska, i mnie zjada. z racji, że leżę pod kołdrą - gryzie kołdrę.
- córka, przestań. nie przegryź tej poszwy, proszę. - mówię do niej.
córka w najlepsze gryzie dalej.
- bo ci obetnę z przyszłego kieszonkowego...!
Młoda popatrzyła na mnie krytycznie najpierw z lewej strony, potem z prawej. po chwili namysłu (było aż widać te trybiki ;)) rzuciła:
- muszę cię uczesać, idę przynieść szczotkę. - i poszła. z oddali usłyszałam jeszcze - i młotek przyniosę też!
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 |