powiedział on, powiedziała ona...

... a Młoda gada, gada, gada...

Wpis

poniedziałek, 08 października 2012

punkt widzenia

on wraca do domu po długiej delegacji (pobyty delegacyjne poniedziałek-piątek, weekendy w domu)

ja: cieszę się, że wracasz tu. że będziemy razem trochę więcej.

on: nooo... jakoś to przeżyjemy chyba ;)

 

gdyby w ostatnim słowie nie zabrzmiał uśmiech - ubiłabym gada na miejscu, a tak córka jeszcze nie zostanie półsierotą ;)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
kakunia.k
Czas publikacji:
poniedziałek, 08 października 2012 19:37

Polecane wpisy

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...