powiedział on, powiedziała ona...

... a Młoda gada, gada, gada...

Wpis

piątek, 09 grudnia 2011

o czesaniu Dziewczynki

wyjeżdżam na szkolenie weekendowe. przytaczam Lubemu poranne stwierdzenie Dziewczynki (3l 4m, włosy do połowy pleców), że ale jak to, "jak tatuś mnie uciesie, psiecieź nie umie w dwa walkociki?" - francuskie, dobierane - przyp. red. oraz że uzgodniłyśmy, że dwie kitki też będą ok, a to tatuś chyba umie.

Luby, lekko spanikowany po uświadomieniu sobie, że sytuacja staje się faktem.

- Miśka, ale jak ja cię jutro uczeszę?!

na co Dziewczynka rezolutnie odparła:

- no ściotką psiecieź!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
kakunia.k
Czas publikacji:
piątek, 09 grudnia 2011 19:58

Trackback